"Niewiastę dzielną kto znajdzie? Jej wartość przewyższa perły, Serce małżonka jej ufa, na zyskach mu nie zbywa; nie czyni mu źle, ale dobrze przez wszystkie dni jego życia. Podobnie jak okręt kupiecki żywność sprowadza z daleka. Przepasuje mocą swe biodra, umacnia swoje ramiona. Widzi bogaty plon swojej pracy; jej lampa wśród nocy nie gaśnie. Swe ręce wyciąga po kądziel, jej palce chwytają wrzeciono. Otwiera dłoń ubogiemu, do nędzarza wyciąga swe ręce. Sporządza sobie pokrycie, jej suknia z bisioru i purpury. Strojem jej siła i godność, do dnia się przyszłego uśmiecha. Otwiera usta z mądrością, na języku jej miła nauka."