"Niewiastę dzielną kto znajdzie?
Jej wartość przewyższa perły,
Serce małżonka jej ufa, na zyskach mu nie zbywa;
nie czyni mu źle, ale dobrze
przez wszystkie dni jego życia.
Podobnie jak okręt kupiecki
żywność sprowadza z daleka.
Przepasuje mocą swe biodra,
umacnia swoje ramiona.
Widzi bogaty plon swojej pracy;
jej lampa wśród nocy nie gaśnie.
Swe ręce wyciąga po kądziel,
jej palce chwytają wrzeciono.
Otwiera dłoń ubogiemu,
do nędzarza wyciąga swe ręce.
Sporządza sobie pokrycie,
jej suknia z bisioru i purpury.
Strojem jej siła i godność, do dnia się przyszłego uśmiecha.
Otwiera usta z mądrością, na języku jej miła nauka."